Greckie mieszkania nadal drożeją, ale rynek wszedł w wolniejszą fazę.
Bank Grecji szacuje, że w II kwartale 2026 r. ceny mieszkań wzrosły o 5,5% rok do roku. To nadal znaczący wzrost, lecz wyraźnie niższy niż zrewidowane 8,3% w całym 2025 r. i 9,1% w 2024 r.
Nowe mieszkania nadal zachowują przewagę. Lokale do pięciu lat podrożały o 6,2%, a starsze o 5,0%. Różnica sugeruje, że kupujący wciąż płacą premię za nowszy, zwykle bardziej energooszczędny zasób, nawet gdy cały rynek zwalnia.
Jeszcze ciekawszy jest podział regionalny. W Atenach ceny wzrosły o 5,0%, w Salonikach o 4,7%, w pozostałych dużych miastach o 5,4%, a w reszcie kraju aż o 7,1%. Rok wcześniej to Saloniki i inne duże miasta należały do liderów wzrostu.
Ta zmiana może oznaczać, że kolejny etap cyklu mieszkaniowego w Grecji będzie w mniejszym stopniu napędzany przez dwa największe miasta, a bardziej przez rynki regionalne, gdzie turystyka, popyt na drugie domy i niższy poziom cen początkowych nadal wspierają wzrost.
Dla kupujących najważniejsze jest to, że ceny nie spadają. Rynek staje się jednak bardziej selektywny, a średnia krajowa coraz słabiej opisuje różnice między lokalizacjami oraz nowym i starszym zasobem.
Źródła i ograniczenia
Bank of Greece ↗
Official central bank statistics · 2026-09-15
To jest materiał badawczy, a nie porada inwestycyjna, podatkowa ani prawna. Definicje i daty obserwacji pozostają powiązane z każdym twierdzeniem.
